ZISTA i inne słodkości

Jako że  „nie samym chlebem człowiek żyje”  drugie warsztaty z cyklu „Dawny chleb Ślązaków na przednówku dziś dla świadomych i nowoczesnych”  były słodkie.
Na Śląsku z okazji świąt czy na niedzielny podwieczorek pieczono i nadal się piecze wiele pysznych ciast , ciasteczek, makaroników czy pierników. Najbardziej znanym ciastem jest chyba kołocz pieczony z różnym nadzieniem  zawsze z kruszonką. My kołocza nie piekłyśmy, ale za to wykorzystałyśmy to, co dzieciarnia zjadała zawsze jako pierwsze – kruszonkę. Wszystkie robione przez nas wypieki są łatwe i szybkie do przygotowania –  dla zapracowanych, niedysponujących nadmiarem wolnego czasu.
1

Tradycyjną śląską zistę, czyli babkę ucieraną, cytrynową przygotowałyśmy z mąk owsianej, kukurydzianej i ryżowej.Kiedyś ucierano wszystko ręcznie my oczywiście korzystamy z nie zastąpionych w każdym domu pomocników.

Nasze babki trafiły na godzinę do piekarnika, by po wyjęciu prezentować się tak. Lekko wilgotne, zniewalająco pachnące cytryną. Można zjeść samą, można posmarować masłem lub nałożyć sobie dżemu, bądź wziąć kubek mleka czy filiżankę kawy.
Co kto lubi 🙂 .

My w czasie pieczenia się babek zabrałyśmy się za przygotowanie owoców pod kruszonką.
Jest to pyszny, szybki i bardzo prosty deser. Zapiekać można większość sezonowych,
i nie tylko, owoców np. truskawki, wiśnie, śliwki, jabłka, maliny, agrest, rabarbar, brzoskwinie itp. itd.
Może to być jeden rodzaj owoców lub mieszanka, ważne, żeby część była kwaskowata.
Do naczynia wkładamy owoce, a na to kruszonkę i pieczemy ok. 20 minut w 200 stopniach. Podczas warsztatów powstały dwa rodzaje kruszonki z płatków owsianych i jaglanych z dodatkiem mąki owsianej. Oczywiście można ją zrobić z dowolnej mąki i płatków.

Pod naszą kołderką z kruszonki wylądowały śliwki, godna polecenia jest zimowa wersja kruszonki z jabłkami i cynamonem. Zapiekać można na dużej blaszce lub w mniejszych naczyniach. My wykorzystałyśmy kokilki przeznaczone specjalnie do tego celu i filiżanki.

Na Śląsku popularne na różne okazje są przeróżne drobne ciasteczka i makaroniki.
Stworzyłyśmy dwa rodzaje bardzo prostych, trzyskładnikowych, ciasteczek. Część z nich upiekłyśmy z dodatkiem kremu cytrynowego. Bazą jednych była ugotowana kasza jaglana, a drugich migdały.

Ciasto na oba rodzaje ciasteczek nie wymaga zagniatania.

Wszyscy formowali ciasteczka. Jeśli zrobimy je grubsze to będą miękkie w środku, jeśli wolimy twardsze ciastka to trzeba zrobić cieńsze.

W międzyczasie upiekły się babki i owoce pod kruszonką i można się było oddać degustacji. Stopniowo z piekarnika „wychodziły” też ciasteczka.

Podejrzewam, że żaden uczestnik warsztatów nie miał tego dnia ochoty na obiad  🙂
Za to na kolejnych warsztatach już 22 października przygotujemy dania typowo obiadowe.
Wszystkich nieprzekonanych do kasz lub szukających innych sposobów podania kaszy zapraszam do wspólnego przygotowania kotletów z kaszy gryczanej i jaglanej.
Zapisy: Ola Poloczek tel.509 407 327.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s