WARSZTATY BUŁECZKOWE

Stowarzyszenie zaprosiło w czwartkowy poranek 17 listopada uczniów Filialnej Szkoły Podstawowej w Przyworach na warsztaty z pieczenia bułek.

1

Spotkanie rozpoczęliśmy od wymiany informacji o tym z czego i jak piecze się bułeczki.
Nasze dzieciaki wspólnie 🙂  dysponują całkiem sporą wiedzą. Cofnęliśmy się 2000 lat wstecz i błyskawicznie wróciliśmy do teraźniejszości by zająć się praktycznym formowaniem bułek na drugie śniadanie.

Powstały śliczne i pyszne bułeczki, które zostały spałaszowane z masłem i dżemem truskawkowym. Podczas oczekiwania, aż bułki się upieką, dzieci wysłuchały kilku bajek.

Uczniowie mieli też okazję obejrzeć wystawę fotografii z warsztatów „Z fotografią na TY”
Spędziliśmy razem bardzo miło czas. Otrzymałam też przemiłe podziękowania.
26

Ola Poloczek

 

 

 

 

Reklamy

Przepisy z warsztatów

01_nck_dk_2016_klr     logogok-2

Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w warsztatach  „Dawny chleb biednych Ślązaków na przednówku – dziś dla świadomych i nowoczesnych”  za bardzo mile spędzony wspólnie czas. Dzięki współpracy z Gminnym Ośrodkiem Kultury i finansowaniu projektu przez Narodowe Centrum Kultury w ramach projektu Dom Kultury+ Inicjatywy lokalne 2016,  powstał również zbiór wszystkich przepisów, według których przygotowaliśmy potrawy na warsztatach.

Przepisy do pobrania.

Aleksandra Poloczek

Kasza dla opornych

Bohaterką trzecich warsztatów z cyklu „Dawny chleb biednych Ślązaków na przednówku – dziś dla świadomych i nowoczesnych” była kasza.

Zanim w XVI wieku do Europy trafiły ziemniaki kasze były powszechnie jedzone. Później przez wiele dziesięcioleci kasza uchodziła w kuchni polskiej za pożywienie prymitywne, którym żywili się głównie ludzie ubodzy i chorzy. W XIX wieku została nawet w biednych domach wyparta przez ziemniaki. Od kilku lat kasze wracają do łask, doceniane są ich wartości odżywcze i smakowe. Kasze są w tej chwili  bazami wielu ciekawych dań konkretnych i słodkich.
Kasza gryczana palona i zdrowsza niepalona oraz kasza jaglana stały się podczas naszych warsztatów podstawą kotletów z kaszy.  Zrobiliśmy cztery rodzaje kotletów oraz dwa sosy.

Obieranie i krojenie warzyw na sosy pomidorowy i grzybowy w wykonaniu na tyle rąk
poszło błyskawicznie.  Kasza jaglana przed gotowaniem została najpierw uprażona na suchej patelni, ponieważ tak przygotowana ma właściwości rozgrzewające. Obie kasze gryczane zostały ugotowane i powstały z nich kotlety z dodatkiem białego sera, cebuli i ziół.  Jako panierka służyły nam sezam, otręby owsiane i siemię lniane.

Kasza jaglana wymieszana z mielonym mięsem z indyka została podzielona na dwie części. Do jednej oprócz ziół dodaliśmy utarty żółty ser.

W między czasie „robiły się” 😉 sosy.

Dwa ostatnie etapy to smażenie kotletów na oleju kokosowym i oczywiście degustacja. Wszystkie przygotowane przez uczestników warsztatów kotlety można zamiast smażyć upiec w piekarniku. Będą w tedy mniej kaloryczne.

Kotlety z kaszy jaglanej można zrobić w wersji mini. Są smaczne też na zimno i po wbiciu w nie wykałaczek stają się świetną przekąska imprezową, którą można podawać z różnymi dipami (sosami na zimno).

Podczas cyklu warsztatów popularną niegdyś w biednych śląskich domach kaszę jaglaną, czyli jagły, przygotowaliśmy na cztery sposoby. Zmieloną na mąkę dodaliśmy do chleba, a z ugotowanej zrobiliśmy placki, ciastka i kotlety. To nie wszystko co można zrobić z ugotowanej kaszy. W internecie znajdziecie przepisy na budynie, majonezy, naleśniki, kluski, ciasta, desery. Może być dodatkiem do zup i sałatek. Podobnie ma się sprawa z kaszą gryczaną. Jest świetna na przykład jako baza farszu do pierogów.

Dzięki współpracy z Gminnym Ośrodkiem Kultury i finansowaniu projektu przez Narodowe Centrum Kultury mogliśmy spędzić czas na  wspólnym gotowaniu i rozmowach. Zdrowa kuchnia to pyszna kuchnia. Konieczność stosowania diety i wykluczenia np glutenu to nie tylko ograniczenia, to również możliwość poznania nowych smaków. To pretekst by sięgnąć do dawnych, zapomnianych składników i możliwość odkrycia ich na nowo, w tradycyjnych daniach kuchni śląskiej  i w nowych potrawach.

01_nck_dk_2016_klr

 

Dawny chleb biednych Ślązaków na przednówku – dziś dla świadomych i nowoczesnych

Pierwsza część warsztatów dofinansowanych ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Dom Kultury+ Inicjatywy lokalne 2016 odbyła się w siedzibie Stowarzyszenia Nasze Przywory mieszczącej się w budynku ponad stuletniego dworca PKP w Przyworach.
Uczestniczki biorące udział w warsztatach spędziły na wspólnym gotowaniu, degustowaniu i dyskusji o śląskich potrawach pięć godzin.
Spotkanie rozpoczęłyśmy od wprowadzenia historycznego. Wszyscy otrzymali też materiały opisujące właściwości poszczególnych mąk i kasz.1
Wszystkie panie przed szykowaniem chleba wzięły w palce każdą mąkę, żeby zobaczyć jak różnią się w dotyku. Podczas dyskusji o ulubionych śląskich potrawach okazało się, że wiele z nich jest bezglutenowych lub bez problemu da się je przygotować z gryki, jęczmienia czy owsa. Jedynie śląskiego kołocza nie da się upiec w wersji bezglutenowej.

2

W pierwszej kolejności  panie podzielone na grupy wzięły się za przygotowywanie ciasta na chleby. To ciasto w przeciwieństwie do ciasta żytniego lub pszennego nie wymaga zagniatania i wyrabiania. Wystarczy wymieszać składniki do połączenia.
Podstawowy przepis na chleb:
25 dag mąki gryczanej
15 dag mąki owsianej
10 dag mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka soli
1 paczuszka suchych drożdży lub 1/3 kostki świeżych
1/3 szklanki zmielonego siemienia lnianego zalanego do pełna wrzątkiem i odstawionego na 5 minut
woda lub mleko lub maślanka lub jogurt
Wszystkie składniki wymieszać łyżką w misce dolewając wody tyle by uzyskać konsystencje gęstej śmietany. Wyłożyć do wysmarowanej blaszki i zostawić do wyrośnięcia. Piec ok 60 minut 200 stopni.

Gdy pierwsze chleby były wymieszane rozgorzała dyskusja czego dodać do chlebków by wzbogacić ich smak, wszak my w przeciwieństwie do śląskiej biedoty na przednówku możemy sobie pozwolić na wiele pysznych dodatków. Do ciasta trafił słonecznik, do innego orzechy, do kolejnego rodzynki.

Aby czas oczekiwania na wyrośnięcie chlebów się nie dłużył przygotowałyśmy chlebek z fasoli i mąki jaglanej z dodatkiem suszonych pomidorów pieczony z dodatkiem proszku do pieczenia więc nie wymagający czasu na rośnięcie.

Gdy jeden chleb się piekł, pozostałe rosły my wzięłyśmy się za przygotowywanie podpłomyków z mąki owsianej i ziemniaczanej. Popłynęły wspomnienia i opowieści ” A moja babcia jak piekła chleb….”

Z braku pieca na którego blasze mogły byśmy upiec podpłomyki skorzystałyśmy z patelni. Rozwałkowane cienko placki smażymy/pieczemy na dobrze rozgrzanej suchej patelni.
Równocześnie powstawały pasty z cieciorki do której dodałyśmy zeszkloną cebulkę i zioła oraz z czerwonej fasoli z suszonymi pomidorami i chili.

W międzyczasie upiekł się chlebek fasolowy, a pierwsza partia wyrośniętych chlebów trafiła do piekarnika.

Teraz można się było zabrać za degustację i przygotowanie kolejnych chlebków oraz placuszków z ugotowanej kaszy jaglanej.

Placuszki i podpłomyki wybornie smakowały z pastami oraz dżemem z cukinii.
Przy pysznym jedzeniu i dyskusji o nim szybko minął czas. Druga partia chlebów, jeszcze gorąca, trafiła pod nóż i do degustacji. I co z tego, że ciepły chleb bardzo źle się kroi, nikt się nie przejmował też tym, że nie powinno się go jeść póki jest ciepły…

A tak wygląda pokrojony chlebek, który miał okazję wystygnąć  🙂

Serdecznie zapraszam na kolejne warsztaty z cyklu.

Podczas warsztatów odwiedziła nas TVP3 Opole. Materiał z warsztatów został zaprezentowany 17.09.2016 w Kurierze Opolskim. Nagranie programu można zobaczyć na stronie http://opole.tvp.pl/26984456/17-wrzesnia-2016 (część dotycząca warsztatów zaczyna się w 18 minucie).

Ola Poloczek

Warsztaty: Dawny chleb biednych Ślązaków na przednówku-dziś dla świadomych i nowoczesnych

Tradycja wypiekania chleba w domu sięga setek lat wstecz. W Przyworach istniały kiedyś trzy młyny mielące dla mieszkańców okolic mąkę. Jeden z nich działał jeszcze po wojnie. Przez wiele lat funkcjonowała również kaszarnia, a kasze były powszechnie jedzone. Gdy zbliżała się wiosna nie wszyscy mieli jeszcze mąkę pszenną lub żytnią. Chleb wypiekano w tedy z gryki, prosa, owsa czy fasoli. Idealnie wpisuje się to w dzisiejsze potrzeby zdrowej diety dla osób z nadwrażliwością na gluten.warsztaty-dawny-chleb
Podczas pierwszych warsztatów upieczemy razem różne chleby i podpłomyki. Przerobimy przepisy tradycyjnej kuchni śląskiej na bezglutenowe. Sprawdzimy, które z ulubionych śląskich przepisów już są bezglutenowe.

Na drugich warsztatach zajmiemy się słodkościami, w końcu nie samym chlebem człowiek żyje. Śląsk ma w swojej tradycji wiele pysznych słodkich wypieków. Wiele z nich da się przygotować w wersji bezglutenowej, korzystając z mąk używanych dawniej na przednówku gdy brakło już pszenicy i żyta. Upieczemy razem babkę zistę i inne słodkości.

Trzecie warsztaty to powrót do kasz, które mają wiele cennych właściwości. Jeszcze po wojnie w Przyworach działała kaszarnia. Dawniej kasze były powszechnie jedzone na śląskiej wsi. W tej chwili wracają do łask i docenia się ich zalety. Jednak wiele osób za nimi nie przepada. Dla tych, którzy nie lubią kasz i dla tych, którzy chętnie szukają nowych patentów na lubiane kasze zrobimy wspólnie kotlety z kaszy gryczanej i jaglanej.

Można wziąć udział w dowolnej ilości warsztatów.
WARSZTATY BEZPŁATNE

Serdecznie zapraszam. Wszelkie informacje i zapisy tel. 509 407 327
Aleksandra Poloczek

01_nck_dk_2016_klr

CIAŁO I DUCHA RATOWAĆ ŻYWIENIEM

Dnia 13.11.2014 odbyło sie spotkanie kulinarne z dietetykiem Panią Ewą Kocowską. Pierwsze tego typu spotkanie „Ciało i ducha ratować żywieniem”: miało miejsce 7. października gdzie Pani Ewa Kocowska omówiła sposoby zdrowego odżywiania. Czwartkowe spotkanie było kontynuacją podjętego wcześniej tematu ale tym razem odbyło się w siedzibie Stowarzyszenia Nasze Przywory i miało na celu pokazanie uczestniczkom jak gotować z zademonstrowanych wcześniej produktów, co można ze sobą łączyć, a czego unikać. Tematem przewodnim były słodycze ( wszak większość z nas lubi przegryźć „coś dobrego”)

Uczestniczki zostały uczulone na co zwracać szczególna uwagę jeśli chodzi o skład kupowanych słodyczy oraz produktów do wypieków. pani Ewa przygotowała pokaz robienia zdrowych i smacznych łakoci. Można się było przekonać, że wykonanie słodkości, które nam nie szkodzą na prawdę nie wymaga wyszukanych umiejętności ani wiele czasu. Wystarczy chęć do zmian. Powstały batoniki kokosowe w czekoladzie, placki bezglutenowe, nutella, różne rodzaje chałwy oraz mufinki bezglutenowe.

Podczas spotkania padło wiele pytań ze strony zainteresowanych uczestniczek, cały czas można też było próbować powstających pyszności. W spotkaniu udział wzięło 20 pań, wielka szkoda że żadem pan nie zdecydował się dołączyć bo na prawdę warto wiedzieć czego unikać w kupowanej żywności i jak przygotowywać dla siebie i swojej rodziny smaczne i zdrowe potrawy. Na co dzień nie wielu z nas pamięta o tym  że to co jemy ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie.

Monika Silarska

DOMOWA PIEKARNIA – BUŁKI DO ZADAŃ SPECJALNYCH

Wczesnym sobotnim popołudniem spotkałyśmy się w Domu Kultury aby pobawić się w pieczenie domowych bułek. Dzięki projektowi Cool-Przywory miałyśmy do dyspozycji mąki : pszenną typ 650, ryżową, kukurydzianą, gryczaną, pszenną i żytnią razową oraz wybór dodatków min zioła, siemię lniane , sezam, dynię, rodzynki. Pozwoliło to przygotować bardzo różne bułki. Zaczęłyśmy od odrobiny teoretycznego wstępu.

Następnie wzięłyśmy się za zagniatanie ciasta na nasze wypieki. Ze względu na czas rośnięcia wszystkie wykonane bułki były na drożdżach.  Pieczywo zrobione na zakwasie wymaga znacznie dłuższego czasu na przygotowanie i wyrastanie. Mimo to przygotowałam zakwas żytni i pszenny. Panie które chciały mogły  wziąć porcję jako starter.39

Na końcu wpisu znajdują się materiały z warsztatów do pobrania gdzie w skrócie jest opisane jak postępować z zakwasem, jak go zrobić i jak upiec proste pieczywo z jego wykorzystaniem.  Po wyrobieniu ciast i odłożeniu ich do rośnięcia

zabrałyśmy się do robienia pierwszych bułek z ciasta, które wcześniej przygotowałam i było już wyrośnięte.

W miarę powstawania i wyrastania bułeczek były pieczone….

i……..   zjadane :-).  Po czym powstawały kolejne, w przeróżnych kształtach i smakach.

Spotkanie było pyszne, aromatyczne i bardzo sympatyczne.

do pobrania 1

do pobrania 2

W ramach projektu Cool- Przywory spotkamy się jeszcze min na warsztatach, na których zrobimy nawilżające mydełka i kule do kąpieli. Zapraszam 30 sierpnia, szczegóły po 20 sierpnia na plakatach i naszej stronie.

Ola Poloczek